wtorek, 19 grudnia 2017

Koniec.

Ileż można. Ktoś o coś kulturalnie pyta, kulturalnie odpowiadasz, nawiązujesz kulturalny dialog a tu wpieprza się matka polka idealna i sprowadza te "gorsze" do pionu swojej wypowiedzi jakie to ona ma poukładane życie i idealne dzieci bez skazy. Syn nie jest idealny. I choć każda matka tak uważa o swoim dziecku, to jednak pojawiają się w pewnym etapie życia ów malucha niedogodności i wady w zachowaniu. Nasz zaczyna uciekać, nie może skupić uwagi, skoncentrować się na danej czynności, szybko się rozprasza robiąc najlepiej pięć rzeczy na raz. I nie słucha się. A raczej bym powiedziała, że słyszy, ale nie słucha i puszcza mimo uszu co kto do Niego mówi. Przeprasza kiedy wymaga tego sytuacja i rozumie na czym polega problem, co zrobił nie tak. I choć więcej bryka i próbuje stać się totalnie niezależny to trzeba "dobić" takiego rodzica słowami jakie to ktoś inny ma dziecko łatwe do okiełznania?! Po co się wtrącać?! Po co na siłę uświadamiać społeczeństwo jaką to się jest idealną matką z idealnymi dziećmi. I fakt - w Internecie nie wolno pisać o niczym! A więc, świątecznym zdjęciem brzuszka i starszego syna pożegnamy ten zakłamany wirtualny świat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz