piątek, 11 sierpnia 2017

Walczymy!

Dni zwątpienia jest zbyt dużo na mój charyzmatyczny charakter. Jak wielki ciężar muszę znieść, by unieść wszystko co jest mi pisane? Jaką cenę muszę "zapłacić", by z uśmiechem na ustach, szczerze, mogła powiedzieć: "To był dobry dzień. Było warto". Ile jeszcze nerwów muszę stracić i narażać siebie i Okruszka na stres? A czy to wszystko jest tego warte? Dzisiaj dostałam nadzieję. Pani Dyrektor naszego przedszkola to anioł. Taki sam anioł, którego zabrała nam choroba - mój szef, prawdziwy anioł, będziemy Panią Dyrektor ze szkoły wspominać z największym uczuciem, świeć Panie nad Jej duszą. Ale musimy żyć dalej i brnąć przez życie z podniesioną głową. Naszą misją jest przedszkole - a co za tym idzie:
- odpieluchowanie
- nauka mówienia
Dwa priorytety, które spędzają mi sen z powiek i zakłócają harmonię życia. Ale! Dziecko ma czas! I za te słowa dziękuję z całego serca Pani Dyrektor przedszkola! Mimo wszystko nie zwalnia to nas - rodziców - z obowiązku zaprzestania dalszej walki. A wręcz przeciwnie, jesteśmy pozytywniej nastawieni do tej jakże długiej drogi. Książki, nowy nocnik, nasze zaangażowanie - chcemy pomóc! Chcemy, by nasza latorośl nie bała się niczego, nie wstydziła, nie stała się pośmiewiskiem. Chcemy, by mógł dorównać rówieśnikom, nie miał przed nimi skrępowania i nie odstawał od reszty. Chcemy, by czerpał wiedzę i ucząc się dobrze bawił. Walczymy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz