piątek, 29 marca 2019

3 miesiące.

Od ostatniego wpisu minęły 3 miesiące. Zastanawiam się nad powrotem tutaj. Z początku to Facebook był miejscem na zdjęcia, żal posty itp. Zaprzestałam i nie ciągnie mnie tam już. Teraz służy mi jedynie do czytania grup, kupowania chust i poszerzania wiedzy na ten temat. Swego czasu Instagram był fajnym miejscem do zdjęć i krótkich postów. Jednak w ostatnim miesiącu cokolwiek nie zamieszczę i o czymkolwiek nie napiszę to z góry na dół hejt i kłótnie między rozmówcami. Nie umiem się z nikim dogadać. Jak tylko moje zdanie mija się ze zdaniem innych - oni uważają, że to ja od razu złoszczę się i obrażam. Wcale nie zależy mi na oklaskach. Nie muszę posiadać wszystkiego i tego co posiada ktoś inny. Wcale nie karmię się czyimś nieszczęściem a sukcesy innych nie wzbierają we mnie zazdrości. Chciałabym być tylko wysłuchana. Bez obrażania. Bez narzucania swoich idei. Bez krytykowania. Bez umoralniana. Mam dwójkę dzieci i od 4,5 roku wiem jak życie wygląda. Z mojej perspektywy. Z mojego doświadczenia. Z mojego punktu widzenia. Za dużo przebywam w Internecie... Ale wrócę tu. By pisać, żalić się i cieszyć. Prawdopodobnie nikt nie ma do tego bloga dostępu. Mój osobisty, prywatny. I z takim podejściem a nóż ulży mi i nie będę miała ochoty na te wszystkie portale społecznościowe. Silna wola i samozaparcie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz